"Był ostro wkurzony". Tusk traci cierpliwość do Żurka
O coraz trudniejszej sytuacji Waldemara Żurka informuje w czwartek Interia. Powodem takiego stanu rzeczy ma być wyjazd Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych, który – jak czytamy – miał być dla rządu jak zimny prysznic.
Wyjazd Ziobry do USA zatopi Żurka? "Premier uważa, że był wprowadzany w błąd"
Choć o takiej możliwości spekulowano od dawna, to fakt ten miał zaskoczyć Donalda Tuska. Przede wszystkim dlatego, że był on zapewniany przez swoich ministrów, że trzymają rękę na pulsie.
– Premier uważa, że był wprowadzany w błąd, że sprawa jest pod kontrolą i że wszystko jest dogadane. Kiedy okazało się, że Ziobro uciekł, był ostro wkurzony – wskazał w rozmowie z Interią jeden z ważnych ministrów. Z jego relacji wynika, że swoją złość szef rządu skupił przede wszystkim na Waldemarze Żurku, bo to właśnie on zapewniał go że "jest dogadany, że wszystko wie, że Orban nie ma żadnych wpływów w Stanach Zjednoczonych".
Pojawienie się czarnych chmur nad ministrem sprawiedliwości potwierdził także inny rozmówca serwisu. – Tuskowi kończy się cierpliwość do Żurka. Kierownik (tak w Koalicji Obywatelskiej i rządzie nazywany jest premier Tusk – przyp. red.) nigdy nie patrzy na drogę do celu, tylko na sam cel. A tu cele nie są osiągane – podkreślił informator portalu.
Dni Żurka policzone?
W samej koalicji zdania na temat Żurka mają być zróżnicowane. Podnoszone są jednak zarzuty, że ten zastępując Adama Bodnara w Ministerstwie Sprawiedliwości złożył zbyt dużo obietnic, których później w związku ze skomplikowaną rzeczywistością prawną nie mógł zrealizować. – Główny problem Żurka polega na tym, że Żurek zbudował swój wizerunek właśnie na kwestii rozliczeń poprzedniej ekipy i na byciu twardym szeryfem z ramienia rządu. Teraz to w niego uderza – ocenił jeden z polityków partii rządzącej i dodał: "Żurek miał kruszyć beton. I w tej kwestii poległ. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości".
Co to wszystko oznacza dla szefa resortu sprawiedliwości. Jak przyznaje jeden z ministrów, prawdopodobnie to, że zostanie on wymieniony w czasie planowanej na jesień rekonstrukcji rządu.